Coś na głowę

Popularność kapeluszy nie jest stała. W zależności od epoki raz były bardziej rozchwytywane, a raz zupełnie odsunięte na rzec fantazyjnych fryzur. Ich najważniejszym zadaniem jest ochrona głowy przed słońcem i niepogodą, chociaż przede wszystkim to ozdoba. Na przestrzeni wieków zmieniał on swoją formę, materiał, z którego był wykonywany czy przybranie. Zawsze jednak służył urodzie. Był czas, że kapelusze były oznaką władzy i godności, patriotyzmu, a nawet i przekonań politycznych! Za czasów Ludwika XIV kunsztowne, ciężkie i ogromne peruki wypierają kapelusze, ale każdy dworzanin musi go mieć, więc nie pozostaje nic innego, jak trzymać nakrycie głowy pod pachą! W takim razie, trzeba było opracować jakiś praktyczny jego model. W efekcie powstaje płaski składany kapelusz dwurożny. Ciekawostką jest, że to właśnie taki model Napoleon nosił w poprzek głowy. W następnej kolejności pojawiły się kapelusze trójgraniaste, a później cylindry. Znanym modelem kapelusza jest kapelusz Panama. To nakrycie głowy zrobione z ręcznie wyplatanej słomki, ze starannie selekcjonowanych liści - tylko młodych - specjalnej rośliny nazywanej JIPIJAPA. Zabawnym jest fakt, że te kapelusze robione są w Ekwadorze, Peru i Kolumbii, ale nie w Panamie! A skąd więc taka nazwa? Otóż, w 1895 roku amerykańscy żołnierze kupowali je w Panamie.

elegancka biżuteria unikatowa